Analiza termowizyjna przystanku autobusowego SASKA (Trasa Łazienkowska) w kierunku centrum.
Przystanek autobusowy Saska, zlokalizowany na Trasie Łazienkowskej w kierunku centrum Warszawy, stał się w dniu dzisiejszym podręcznikowym przykładem skrajnej miejskiej wyspy ciepła. Pomiary wykonane dokładnie o godzinie 12:00 za pomocą kamery termowizyjnej FLIR ujawniły przerażającą rzeczywistość, z jaką muszą mierzyć się pasażerowie komunikacji miejskiej. Cała okolica przystanku znajduje się w pełnym słońcu, pozbawiona jakiegokolwiek naturalnego zacienienia.
Sytuację drastycznie pogarsza konstrukcja architektoniczna tego węzła. Przystanek jest niemal całkowicie osłonięty od wiatru przez wysokie, przezroczyste ekrany akustyczne. Choć ich zadaniem jest tłumienie hałasu generowanego przez Trasę Łazienkowską, w upalne dni działają one jak ściany szklarni – blokują jakąkolwiek cyrkulację powietrza i zatrzymują rozgrzane masy wewnątrz betonowej niecki.
Przebywanie w środowisku o tak wysokiej temperaturze radiacyjnej powierzchni oraz stojącego powietrza stanowi bezpośrednie zagrożenie dla ludzkiego życia, ze szczególnym uwzględnieniem małych dzieci oraz osób starszych. Układ termoregulacji u seniorów jest znacznie mniej wydolny, a małe dzieci nagrzewają się nawet do kilku razy szybciej niż dorośli ze względu na mniejszą masę ciała w stosunku do powierzchni skóry.
Lekarze i eksperci alarmują: w warunkach braku przewiewu i temperaturze otoczenia przekraczającej normy, bezpieczny czas przebywania na takim przystanku dla osoby starszej lub dziecka to maksymalnie 5 do 8 minut. Po tym czasie dochodzi do gwałtownego odwodnienia, przyspieszenia akcji serca i realnego ryzyka udaru cieplnego.
Najbardziej uderzającym wnioskiem z przeprowadzonego badania jest porównanie warunków na przystanku z temperaturą panującą zaledwie kilka metrów dalej. Dokładnie 5 metrów za konstrukcją przystanku rosną gęste, dojrzałe drzewa. Kamera termowizyjna jednoznacznie wykazała, że temperatura pod koroną tych drzew wynosi zaledwie około 30°C.
Warto podkreślić, że temperatura ta jest wyraźnie niższa nawet od aktualnej temperatury samego powietrza w pełnym słońcu. Cień rzucany przez liście oraz naturalna transpiracja roślin tworzą zbawienny mikroklimat. Niestety, ta oaza chłodu pozostaje dla pasażerów całkowicie bezużyteczna.
Prezentowane badanie jasno dowodzi, jak błędy w projektowaniu nowoczesnej infrastruktury miejskiej – polegające na całkowitym zabetonowaniu przestrzeni i odcięciu jej od naturalnych korytarzy napowietrzających oraz zieleni – realnie zagrażają zdrowiu mieszkańców Warszawy.